Fiskus i służba celna badają legalność oprogramowania

Każdy kto prowadzi firmę, wie jak łakomym kąskiem dla służby celnej i podatkowej może być nielegalne oprogramowanie. Podczas kontroli prawidłowości rozliczeń podatkowych celnicy i urzędnicy podatkowi sprawdzają także legalność oprogramowania, z jakiego korzystają firmy.

Czego powinny się obawiać firmy podczas takiej kontroli?

Obecnie największą plagą jest nielegalne oprogramowanie, które może pozyskać w prosty sposób za pomocą sieci. Pirackie kopie są coraz częściej wypierane przez mobilne wersje oprogramowanie, które są na wyciągnięcie ręki, wszędzie tam gdzie jest dostęp do internetu. Jak tłumaczy rzecznik prasowy służby celnej :

„Obecnie pirackie oprogramowanie jest pozyskiwane z internetu. (…) Dlatego muszą się zmienić sposoby zwalczania kopii pirackich”

Chroniąc własność intelektualną celnicy muszą podejmować kontrolę w ramach czynności służbowych i korzystać z uprawnień procesowych policji. Często zatem kontrole podatkowe w firmie wiążą się z z kontrolami celnymi, które mają na celu przejrzenie oprogramowania i sprzętu, jakim posługuje się przedsiębiorstwo. Konsekwencją takich złożonych kontroli podatkowo celniczych może być grzywna, ograniczenie wolności a nawet pozbawienie jej na czas 5 lat.

Służby celne i podatkowe łącząc siły nie miały wystarczających możliwości i narzędzi jak twierdzi NIK. Skuteczność przeprowadzanych działań została zwiększona gdy zmieniła się Ordynacja podatkowa. Teraz łatwiej identyfikować osoby sprzedające przez internet różne dobra. E-handel oraz usługi świadczone przez sieć zaczęły być przedmiotem zainteresowania nie tylko służb celnych ale także podatkowych. Dla młodej gałęzi biznesu, jakim jest internetowa sprzedaż zmiany w Ordynacji Podatkowej mogą się wydawać narzędziem do nadmiernej kontroli. Jednak jak mówi rzecznik NIK P. Biedziak :

Z badań kontrolerów wynika, że najczęściej płacenia należnych podatków unikają osoby osiągające najniższe dochody, do 400 tys. zł rocznie.”

To oznacza, że kontrole podatkowo-celne są potrzebne i przynoszą efekty. Tylko po jednej takiej zleconej kontroli odzyskano dla Skarbu Państwa blisko 3,5 miliona złotych. Przedsiębiorcy, którzy działają zgodnie z literą prawa nie muszą się jednak obawiać. Szara strefa, z którą walczą służby zaczyna powoli ale stopniowo maleć, dzięki połączonym siłom.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Czytelny podpis ważny dla fiskusa

Organy podatkowe zaczęły zwracać uwagę na charakter pisma. Wymagają czytelnych danych, poddają w wątpliwość podpisy odręczne podatnika. Urzędnicy skarbowi uważają,...

Zamknij